![]() |
![]() |
![]() |
||
|
|
|
|
||||||||||
![]() created by: Grupa bikeWorld.pl copyrights: Karolina Kozela |
25-05-2009 / Historia
Hm...może zacznę tak... Dawno, dawno temu, za kilkoma górkami i laskiem wolskim mieszkała sobie taka mała Karola. Miała swój pierwszy rowerek "tarajnaga" który brzęczał kiedy kręciły mu się koła:) Oczywiście codziennie wraz z kolegami jeździłam sobie tu i ówdzie, to na jakieś "owoce" Lub też tzw. "bazy". Kilka lat później na moją pierwszą komunię św. dostałam wymarzonego "górala" - był to author Kansas, więc nie było co z supermarketu! Od razu po kościele, rzuciłam kiece, przywdziałam "getry" :) i poszła! Tyle jej było widać! :) Oczywiście goście się obrazili, ale mama zaserwowała tone ciast i zamuliło ich na amen.:) Jak widać moja przygoda z rowerem zaczęła się wcześnie. Już pierwszego dnia testu nowego autorka powstało słynne hasło "kto pierwszy pod pawilonem!?!?" Na ten okrzyk ja i moi qmple zrywaliśmy się do boju! Tak się jakoś działo, że na krótkich dystansach byłam niezła i o dziwo, nie chwaląc się lecz stwierdzając fakty...wygrywałam...:) Przejdźmy do rzeczy. W roku 1999 na cześć Bartka Sobola, który zmarł tragicznie niedaleko miejsca mego zamieszkania, powstał klub sportowy: PUKS Bartek. Dokładnie naprzeciw mojego domu. Oczywiście zapisałam się i zaczęłam treningi. (Raz w tygodniu). Rzecz jasna po drodze było kilka przeboi jak to w nowo powstałych klubach, ale ogólnie były to świetne czasy. Jak dziś pamiętam kiedy trener zapytał po kilku treningach: -Kto jest chętny na zawody? Wyjazd jutro 6 rano. Nikt się nie zgłosił...więc nieśmiało podniosłam rękę. Zapytał: - Masz jakieś ciuchy rowerowe? - Nie..odpowiedziałam.... - Bidon? Kask ? - Też nie...:) - Nic się nie martw, pożyczymy coś od mojego syna, odparł. Następnego dnia okazało się że jedziemy na "Langa!" czyli cykl Skoda Auto GP MTB! Nic mi to nie mówiło...totalnie...więc spokojnie wcinałam sobie parówki i żartowałam w "wesołym busie" wraz z kolegami z klubu Cracovia. Po przyjeździe okazało się że mój start jest za 30 minut. Nie miałam licencji, ale trener cudem "zabajerował" sędzinę i stało się! 15 minut przed startem ubrałam ciuchy jego syna, rozmiar L, kask od innego kolegi, bidon od jeszcze innego, wzięłam mój 21 calowy sprzęt ze światełkami, bagażnikiem i podnóżkiem i stanęłam na starcie, razem z kategorią Elite kobiet :) Oczywiście złapałam dwa duble, ale byłam tak niesamowicie szczęśliwa, że kiedy Ania wymijała mnie każdorazowo, uciekałam z trasy i kibicowałam jej...:) Ten dzień przesądził o moich dalszych losach... Stało się :) Rower wkradł się w moje życie na zawsze... Dalszą historię nieco pominę, żeby nie przedłużać. W roku 2001 zmieniłam barwy klubowe na RMF FM BP Visco i tu zaczęła się moja przygoda ze ściganiem "na poważnie". W teamie super atmosfera, Tysia, Cieślara, wspólne wyjazdy, nieprzespane noce...oj jest co wspominać!:) Cały czas trenowałam pod okiem szefa teamu, za co serdeczne dzięki! I tak z roku na rok zaczęłam odnosić lepsze wyniki... W tym roku zmieniam nieco sposób trenowania. Niestety nie mam już tyle czasu...studia są wykańczająco ciężkie, do tego firma i jak zawsze tysiąc rzeczy do zrobienia. Główną uwagę skupiam więc na maratonach i tam też szlifować będę moją formę. Mam nadzieje że po wieloletniej pracy jaką wykonałam, w tym roku pomimo braku czasu będzie całkiem nieźle! Dziękuję firmie KROSS która sprezentowała mi dwa rowerki: Najwyższy model szosówki Venom Atrox (śliczna jest tak na marginesie) i specjalnie składany na zamówienie rower MTB na najwyższej klasy osprzęcie i mikro małej, lekkiej ramie:) Podziękowania również dla firmy GREGORIO za kask i okularki Rudy Project ! 3majcie za mnie kciuki i do zobaczenia na trasach! |
|
||
|
|
|
|
|
|
![]() |
![]() |
![]() |
||
|
|
|
|
|
|